WYSTAWIONE PRZEZ HDFASHION / 6 maja 2024 r

Louis Vuitton przed jesienią 2024: W poszukiwaniu kształtu i sylwetki

Nicolas Ghesquière pokazał kolekcję sprzed jesieni 2024 r. w Szanghaju w Long Museum West Bund i, co zaskakujące, była to pierwsza défilé w Chinach w ciągu jego 10 lat pracy w Louis Vuitton. Być może to właśnie ta rocznica związana z domem skłoniła go do zrobienia tego i ponownego przemyślenia własnej kariery. Ponieważ właśnie to zostało zrobione w jego najnowszej kolekcji – i to w najbardziej produktywny sposób.

Przede wszystkim należy zauważyć, że Nicolas Ghesquière zbliżał się do swoich dziesiątych rocznic w Louis Vuitton w doskonałej formie, być może najlepszej od pięciu lat. Ponadto tym razem Ghesquier współpracował z młodym chińskim artystą z Szanghaju, Sun Yitianem, którego zwierzęta przypominające kreskówkę – lampart, pingwin, różowy króliczek z LV fleur de lys w oczach – eksplorują koncepcję „Made in China” produkcja masowa. Te obrazy są już dość rozpoznawalne i oczywiście płaszcze samochodowe w kształcie litery A, sukienki koktajlowe i mini spódniczki, a także ozdobione nimi torby i buty staną się głównymi atrakcjami kolekcji – a główny punkt sporny zarówno pomiędzy kolekcjonerami mody, jak i miłośnikami mody w ogóle. I to jest taka świeża alternatywa dla Yayoi Kusamy, która ewidentnie ma największy potencjał komercyjny, ale stopień jego skalowania, w pełnym tego słowa znaczeniu, osiągnął już swoje historyczne granice. I oczywiście byłoby wspaniale, oprócz uroczych zwierzątek z kreskówek, zobaczyć coś bardziej symbolicznego i dramatycznego z prac Sun Yitian, na przykład głowę Meduzy lub głowę Kena, które zostały zaprezentowane na jej ostatniej wystawie w Paryżu jesień.

 

Ale to, co najważniejsze, jak zawsze u Ghesquiere, dzieje się poza przestrzenią dekoracji, ale w przestrzeni kształtu – a mianowicie tam, gdzie kończą się kreskówkowe zwierzęta i misternie skonstruowane sukienki, asymetryczne spódnice i spódnice, które sprawiają wrażenie podartych w ogony z prostymi, długimi bluzkami bez rękawów zapinanymi pod szyją (w sumie było tu mnóstwo różnych spódnic), spodniami wyglądającymi na coś pomiędzy majtkiami a spodniami typu sarouel i zaczynają się długie, haftowane bermudy. A wśród tego wszystkiego tu i ówdzie błysnęły niektóre elementy, a nawet całe stylizacje, wywołując ciepłe uczucie rozpoznania: skórzana kurtka lotnik z futrzanym kołnierzem, która Ghesquière zrobiła furorę na początku Balenciagi, połączenie płaskiego, kwadratowego kroju top i asymetryczna spódnica z kolekcji Balenciaga SS2013, ostatniej kolekcji dla Balenciagi. Tym razem takich retrospekcji ze wspaniałej przeszłości Balenciagi było więcej niż kiedykolwiek wcześniej, co wywołało nostalgię w sercach jego wieloletnich fanów.

Ale nostalgia nigdy nie była siłą napędową projektu Ghesquière’a. Wręcz przeciwnie, zawsze było to futurystyczne, patrząc w przyszłość, a nie w poszukiwaniu nowych form. A kiedy widzisz serię ciężkich, kwadratowych skórzanych kamizelek ze skomplikowanymi zapięciami i kieszeniami lub ostatnią serię sukienek z tulipanowymi spódnicami, zdajesz sobie sprawę, że Ghesquiere rozpoczął cały ten audyt swoich głównych hitów i kolekcji na przestrzeni lat nie ze względów sentymentalnych, ale jako poszukiwanie dróg w przyszłość. I już jest w drodze – jego badania kształtu i sylwetki oraz przegląd własnych archiwów tylko to potwierdzają.

Dzięki uprzejmości: Louis Vuitton

Tekst: Elena Stafyeva