WYSTAWIONE PRZEZ HDFASHION / 29 lutego 2024 r

Fendi FW24: Nonszalancja pomiędzy Londynem a Rzymem

Kim Jones, dyrektor artystyczny działu couture i odzieży damskiej, powoli, ale zdecydowanie odnajduje się w branży odzieży damskiej. Począwszy od ostatniej kolekcji, dodał dekonstrukcję swoich camelowych miniszortów i drukowanych jedwabnych tunik, zmienił całą paletę kolorystyczną – a te zmiany zrestrukturyzowały styl jego damskich kolekcji, przebudowując cały zestaw i nadając mu aktualności.

Prace te były kontynuowane i rozwijane w Fendi FW24. Kim Jones opowiada o jednej ze swoich inspiracji przy tworzeniu tej kolekcji: „Patrzyłem na rok 1984 w archiwach Fendi. Szkice przypomniały mi Londyn z tamtego okresu: Blitz Kids, New Romantics, przyjęcie odzieży roboczej, styl arystokratyczny, styl japoński…” Wszystko, o czym wspomniał, jest dobrze widoczne w Fendi FW24: warstwowe luźne płaszcze, z paskami i przypominające ciepłe, ciemne kimona zimowe; Wiktoriańskie marynarki wiązane w talii, z wysokim kołnierzem i szerokimi płaskimi ramionami z wełnianej gabardyny, z prostymi spodniami, spódnicą w kształcie litery A z grubej lakierowanej skóry; swetry z golfem owinięte wokół ramion; tkanina w kratę w ciemnych odcieniach.

 

 

 

 

 

Inne źródło tej inspiracji okazuje się zupełnie odwrotne. „To był moment, w którym brytyjskie subkultury i style stały się globalne i wchłonęły globalne wpływy. A jednocześnie zachowując swobodę w brytyjskiej elegancji i nie przejmując się tym, co myślą inni, co nawiązuje do rzymskiego stylu. Fendi ma doświadczenie w użyteczności. A sposób, w jaki ubiera się rodzina Fendi, naprawdę ma na to oko. Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy spotkałam Silvię Venturini Fendi, miała na sobie bardzo elegancki, użytkowy kostium – prawie taki jak Safari. To zasadniczo ukształtowało mój pogląd na to, czym jest Fendi: to, jak kobieta się ubiera, ma coś istotnego do zrobienia. A przy tym może się dobrze bawić” – kontynuuje Jones. A to wydaje się jeszcze bardziej interesujące i mniej oczywiste: w jaki sposób Rzym i Londyn łączą się w tym zaktualizowanym podejściu Kima Jonesa? Oczywiście Rzym przychodzi na myśl, gdy widzisz powiewającą organzę z nadrukiem przedstawiającym marmurowe głowy i posągi Madonn (jedna z nich to dosłownie słynna Pieta Michała Anioła z katedry San Pietro), koralikowe kółka na innych jedwabnych dekoracjach; cienkie golfy z imitacją warstw, śnieżnobiałe koszule rzymskiej segnory, duże łańcuszki i nienaganna włoska skóra używana na kurtki i płaszcze. Co spaja obie te części w najbardziej spójny i zintegrowany zespół w karierze Jonesa w Fendi? Przede wszystkim kolory: tym razem zestawił idealną gamę ciemnoszarych, khaki, ciemnej morskiej zieleni, bordo, głębokiego brązu, buraka i taupe. A wszystko to zszyte i połączone iskrami jasnej żółci Fendi.

Rezultatem była dość złożona, ale z pewnością piękna i wyrafinowana kolekcja, w której cała ta wielowarstwowa i złożoność projektu nie wydaje się już tak wymuszona, ale wydaje się interesująca i mająca oczywisty potencjał projektowy, który można rozwijać i wdrażać w różnych kierunkach . Wydaje się, że wkrótce ten wzrost zostanie oczyszczony: Kim Jones jako projektant odzieży damskiej będzie mógł stać się równie swobodny, pomysłowy i wolny, jak jako projektant odzieży męskiej.


 

 

Tekst: Elena Stafyeva